monitoring pozycji
Egon i Łatek - pogodny golden i wiekowy kot. Łączy ich męska przyjaźń - szorstka i pozbawiona sentymentów. Dzięki nim świat jest lepszy - nie tylko dla autorki tego bloga.
Kategorie: Wszystkie | Egon | Łatek
RSS
środa, 06 września 2017

Od wczoraj Łatek przekonuje mnie, że najlepsze, co możemy zrobić w tych okolicznościach przyrody (leje i wieje), to wspólnie leżakować całymi dniami pod kocem. Muszę przyznać, że jest to jakiś sposób na tę przedwczesną jesień. Kot, kocyk, książka i deszcz za oknem zupełnie nie przeszkadza, po prostu robi klimat ;)

Łatek

23:05, blondyn_i_blondyna83 , Łatek
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 sierpnia 2017

- Tato, czy ja dobrze widzę, że Łacio układa się na moich czarnych topach?

- No, chyba nie oczekujesz, że go teraz przegonię?

No, nie. Już dawno temu nauczyłam się, że w tym domu tak naprawdę rządzi Łacio Wszechwładny ;) Któż by się ośmielił? Niech sobie chłopak leży. W końcu nie na darmo Kasia Ha kupiła mi kilkanaście rolek do czyszczenia ubrań :D Będziemy skubać.

Łatek

wtorek, 11 lipca 2017

Budzę się wczoraj i pierwsze, co widzę, to mojego psa, który patrzy na mnie z podejrzaną miną. Zdziwiłam się, bo o świcie Egon jest nieprzytomny i chrapie w najlepsze, nic go nie rusza, zmienia tylko boczki i jeśli może, to śpi do dziesiątej. Tymczasem wczoraj o poranku nie spał, co więcej - spoglądał na mnie jakiś taki zakłopotany. Ostatni raz widziałam go takiego ponad 5 lat temu, kiedy to, za szczenięcych lat, zdarzało mu się walnąć w domu kupę. 

I gdy wciągałam mocniej powietrze (czyżby jednak...?), zerknęłam na zegarek. I zrozumiałam. Ta mina to było swego rodzaju pytanie, a nawet można rzec sugestia, a mianowicie: "Magda, czy ty godzinę temu nie miałaś wstać do pracy?" :D On najwyraźniej słyszał budzik. Ja nie :P

Poniedziałek. Cóż tu więcej mówić ;) 

egon

Wakacyjny Egon :) fot. Julia Korus

23:25, blondyn_i_blondyna83 , Egon
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 kwietnia 2017

eguswaucieOstatnio nieopatrznie zabrałam Egona na parking, by razem ze mną asystował Gazeli przy zmianie koła w aucie. Nieopatrznie, bo mój pies natychmiast wpakował się do samochodu, gotowy na wycieczkę. Bydlak, czyli mój volkswagen, kojarzy mu się tylko z przyjemnościami - z wyprawami nad rzekę i na wieś. Nie dziwne więc, że puściły mu nerwy, a emocje sięgnęły zenitu - szczęśliwy, że oto znowu gdzieś jedziemy, ujadał i szczekał na całe osiedle, domagając się, by wsiadać i ruszać! :D W końcu czekał na to całą zimę!

Jego rozczarowanie było ogromne, gdy okazało się, że jednak nic z tego. Musi biedaczek jeszcze poczekać, aż wiosna nieco się rozhula i uraczy nas ciepłem. Tymczasem więc pozostaje mu standardowy zestaw spacerowy - Jezioro Paprocańskie i tyski las :) Cóż zrobić, tegoroczny sezon na wycieczki jeszcze dla nas nie został otwarty.  

14:54, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 kwietnia 2017

- Tato, Marian zniknął. Wyszedł na spacer i nie wrócił. 

- Przeznaczenia nie oszukasz. A on był od początku przeznaczony lisom. 

Mam jednak nadzieję, że Marian, moja wakacyjna znajda, nie skończył jako czyjś posiłek. Od małego w końcu miał farta. Może więc po prostu zmienił miejsce zamieszkania. Jakby nie było - szkoda :( 

marian3

11:45, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 kwietnia 2017

- Czy mi się wydaje, czy on się wyleguje na moich czarnych topach?

- Chyba nie masz serca go stąd przeganiać?

Czasami jeszcze zdarza mi się walczyć z wszechobecną sierścią, ale w sumie to się już przyzwyczaiłam. Coby nie robić i tak jest WSZĘDZIE ;) A kota śpiącego smacznie w szafie grzech budzić, prawda? Zwłaszcza Seniora Łacia, który przecież jest niepodzielnym Królem naszego mieszkania. 

laciowszafie

22:34, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 marca 2017

Łatek poczuł wiosnę w kościach. 

Parę dni temu dostałam wiadomość od Gazeli:

"Madzia, Łatek chyba chodzi po osiedlu i szuka Cykora, bo imituje dźwięki dziecka i nawołuje, coś w stylu łeeeeeeeełeeeeeełuuuuu. Hehe widać nie jest taki stary jeszcze, skoro mu amory chodzą po głowie". 

No, cóż. W marcu koty (jak widać także te wykastrowane), w kwietniu psy, a w maju my. Praw natury nie zmienimy. 

wiosennylacio

Gotowy na wiosnę Łacio pozdrawia serdecznie :) fot. Kasia Kowieska

23:40, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lutego 2017

Schronisko w Bytomiu, przy którym na psim cmentarzu leży Ajkuś, wpadło na świetny pomysł i zorganizowało walentynkowy spacer z podopiecznymi. Dzięki temu w ostatnią niedzielę miałam okazję poznać Stefę. Stefa niczym się (niestety) nie wyróżnia, jest zwyczajna, przeciętna i... samotna :( Świetnie dobiera trasy spacerowe - wszyscy szli z psiakami do parku, a nas Stefa wyciągnęła na krajoznawczą wycieczkę po mieście. Pozwiedzaliśmy ;) 

stefa

Stefa jest mała, grzeczna i na pewno doceni nowy dom - gdy tylko skojarzyła, że mamy smaczki i jesteśmy skupieni na niej, szybko zaczęła odganiać wszystkie inne podchodzące do nas psy. Widocznie więc tęskni za tym, by mieć swojego człowieka, swoje jedzonko i swoje nagrody. Smakoszka - przekłada jedzenie nad piłeczkę (kupiłam jej taką czyszczącą zęby, ale wzgardziła, ostatecznie więc o zęby zadbał pies zwany przeze mnie Parówką ;). 

Kochani, jeśli właśnie szukacie czworonożnego przyjaciela, pomyślcie o Stefie. Podajcie info dalej. Przekażcie innym. Ona naprawdę ma marne szanse na adopcję, bo niczym się nie wyróżnia. 

Polecam też, by zaglądać na stronę i profil bytomskiego schroniska. Tam wiele się dzieje, zwierzakom można przekazać 1%. Spacer był świetnie zorganizowany, panowała przemiła atmosfera i - co najważniejsze - wszystkie psiaki wyszły na przechadzkę, niektóre więcej niż jeden raz. Tego typu akcje mają tam być powtarzane. Serdecznie polecam i zachęcam do udziału :) Radość psiaków bezcenna, a przy okazji można też spotkać się i pogawędzić z prawdziwymi psiarzami o wielkich sercach :)

schronisko

fot. Schronisko w Bytomiu

21:56, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 stycznia 2017

Już kilkanaście dni Nowego Roku za nami, a ja nie napisałam o Sylwestrze z Egusiem - bo tym razem Eguś został spontanicznie zaproszony razem ze mną. Co ciekawe, mój pies całkowicie w nosie ma huki, strzały i petardy, był więc bardzo pozytywnie nastawiony do dwóch dodatkowych spacerków (w tę i z powrotem szliśmy na piechotę) i do imprezki.

Był oczywiście bohaterem wieczoru, domagał się uwagi i miziania, zwiedził cały dom Kasi, poznał się ze wszystkimi na własną łapę, wylegiwał się na kanapie, zjadł kiełbaskę i sernik - jednym słowem świetnie się bawił. Początkowo bardzo się emocjonował (nowi ludzie, nowe zapachy, nowy ogródek) i szczekał, ale potem wyluzował. Pozował, obserwował, wpychał się do głaskania, a po powrocie do domu padł do pontonu i spał jak suseł. Ale cóż się dziwić - każdego fajnego Sylwestra trzeba przecież odespać :)

sylwek 

21:23, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 grudnia 2016

Wstaję rano, a mój kot bawi się rozdrobnionymi resztkami kuraka - gumowej zabawki Egusia. Podskakuje sobie w plamie słońca, przewraca się, podrzuca sobie kolorowe kawałki, hasa na całego. 

Mistrz życia Łatek. 

Prawie 16 lat.

Zero zębów.

100% wigoru i radości życia. Czego i Wam życzę na ten Nowy Rok :)

lazy

13:49, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13