monitoring pozycji
Egon i Łatek - pogodny golden i wiekowy kot. Łączy ich męska przyjaźń - szorstka i pozbawiona sentymentów. Dzięki nim świat jest lepszy - nie tylko dla autorki tego bloga.
RSS
wtorek, 21 marca 2017

Łatek poczuł wiosnę w kościach. 

Parę dni temu dostałam wiadomość od Gazeli:

"Madzia, Łatek chyba chodzi po osiedlu i szuka Cykora, bo imituje dźwięki dziecka i nawołuje, coś w stylu łeeeeeeeełeeeeeełuuuuu. Hehe widać nie jest taki stary jeszcze, skoro mu amory chodzą po głowie". 

No, cóż. W marcu koty (jak widać także te wykastrowane), w kwietniu psy, a w maju my. Praw natury nie zmienimy. 

wiosennylacio

Gotowy na wiosnę Łacio pozdrawia serdecznie :) fot. Kasia Kowieska

23:40, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lutego 2017

Schronisko w Bytomiu, przy którym na psim cmentarzu leży Ajkuś, wpadło na świetny pomysł i zorganizowało walentynkowy spacer z podopiecznymi. Dzięki temu w ostatnią niedzielę miałam okazję poznać Stefę. Stefa niczym się (niestety) nie wyróżnia, jest zwyczajna, przeciętna i... samotna :( Świetnie dobiera trasy spacerowe - wszyscy szli z psiakami do parku, a nas Stefa wyciągnęła na krajoznawczą wycieczkę po mieście. Pozwiedzaliśmy ;) 

stefa

Stefa jest mała, grzeczna i na pewno doceni nowy dom - gdy tylko skojarzyła, że mamy smaczki i jesteśmy skupieni na niej, szybko zaczęła odganiać wszystkie inne podchodzące do nas psy. Widocznie więc tęskni za tym, by mieć swojego człowieka, swoje jedzonko i swoje nagrody. Smakoszka - przekłada jedzenie nad piłeczkę (kupiłam jej taką czyszczącą zęby, ale wzgardziła, ostatecznie więc o zęby zadbał pies zwany przeze mnie Parówką ;). 

Kochani, jeśli właśnie szukacie czworonożnego przyjaciela, pomyślcie o Stefie. Podajcie info dalej. Przekażcie innym. Ona naprawdę ma marne szanse na adopcję, bo niczym się nie wyróżnia. 

Polecam też, by zaglądać na stronę i profil bytomskiego schroniska. Tam wiele się dzieje, zwierzakom można przekazać 1%. Spacer był świetnie zorganizowany, panowała przemiła atmosfera i - co najważniejsze - wszystkie psiaki wyszły na przechadzkę, niektóre więcej niż jeden raz. Tego typu akcje mają tam być powtarzane. Serdecznie polecam i zachęcam do udziału :) Radość psiaków bezcenna, a przy okazji można też spotkać się i pogawędzić z prawdziwymi psiarzami o wielkich sercach :)

schronisko

fot. Schronisko w Bytomiu

21:56, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 stycznia 2017

Już kilkanaście dni Nowego Roku za nami, a ja nie napisałam o Sylwestrze z Egusiem - bo tym razem Eguś został spontanicznie zaproszony razem ze mną. Co ciekawe, mój pies całkowicie w nosie ma huki, strzały i petardy, był więc bardzo pozytywnie nastawiony do dwóch dodatkowych spacerków (w tę i z powrotem szliśmy na piechotę) i do imprezki.

Był oczywiście bohaterem wieczoru, domagał się uwagi i miziania, zwiedził cały dom Kasi, poznał się ze wszystkimi na własną łapę, wylegiwał się na kanapie, zjadł kiełbaskę i sernik - jednym słowem świetnie się bawił. Początkowo bardzo się emocjonował (nowi ludzie, nowe zapachy, nowy ogródek) i szczekał, ale potem wyluzował. Pozował, obserwował, wpychał się do głaskania, a po powrocie do domu padł do pontonu i spał jak suseł. Ale cóż się dziwić - każdego fajnego Sylwestra trzeba przecież odespać :)

sylwek 

21:23, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 grudnia 2016

Wstaję rano, a mój kot bawi się rozdrobnionymi resztkami kuraka - gumowej zabawki Egusia. Podskakuje sobie w plamie słońca, przewraca się, podrzuca sobie kolorowe kawałki, hasa na całego. 

Mistrz życia Łatek. 

Prawie 16 lat.

Zero zębów.

100% wigoru i radości życia. Czego i Wam życzę na ten Nowy Rok :)

lazy

13:49, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 grudnia 2016

Eguś świętował wczoraj swoje piąte urodziny. Kiedy to minęło? Mamy za sobą burzliwe dzieciństwo, śmierć Ajkusia, "docieranie się" i obecny stan pełnego wzajemnego zaufania. 

Jako dojrzały mężczyzna Eguś będzie w styczniu kwestował na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie. Nawet na tegorocznej kolędzie nie odstawił żadnego przedstawienia, tylko położył się zgodnie z poleceniem na miejscu. Przyznam, że byłam lekko zawiedziona :P

Czas przyspiesza, latka lecą, a kurak na urodziny cieszy zawsze tak samo :) W tym roku nasz Solenizant dostał dodatkowo od Eli piszczącego Mikołaja. Na szczęście szybko pozbawił go głowy i głosu ;)

mikolaj

fot. Ela Kamińska 

23:45, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 grudnia 2016

- Dobrze, że Eguś jest taki grubiutki.

- Bo? 

- Bo przynajmniej go nie zwieje. Gorzej z Tatą. 

- ???

- No, Tata taki chudziutki. Ale może się będzie Egona trzymał i jakoś do domu dotrą...

Dotarli :) Chociaż nad jeziorem podobno jak nad morzem. 

jesien2016

fot. Kasia Kowieska

11:07, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 listopada 2016

W weekend w moim pokoju znowu pojawiła się polówka - tym razem w wersji lux, z pościelą. Łacio był wniebowzięty - gdy tylko ją namierzył, natychmiast przejął ją na własność, przemierzył wzdłuż i wszerz, a następnie zaległ, gotowy do spania. 

polowka

Miałam obawy, jak przyjmie informację, że to łoże rozłożono niekoniecznie dla niego, ale nawet się specjalnie nie awanturował i ostatecznie spał ze mną. Jedno jest pewne - w kwestii legowiska Łacio ma spore ambicje. Jego koszyk stoi pusty od wielu miesięcy, ukochana podusia została wzgardzona parę tygodni temu, moje łóżko od biedy może być, kocyk mamy też, ale i tak najlepsza i najbardziej pożądana jest polówka. Najlepiej z pościelą :P

21:16, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 listopada 2016

Tak to już jest, że stare koty są bardzo wrażliwe na zmiany. Gdy więc późnym, piątkowym wieczorem Łatek zorientował się, że po domu krążą mu obcy ludzie, mocno się zaniepokoił. Brak moich Rodziców i Egona, którzy wyjechali na weekend, chyba też wytrącił go z równowagi. Siedział na wysokości i obserwował wszystko z mocno niezadowoloną miną, a na widok rozłożonej w moim pokoju polówki po prostu zastygł. Wykonał jednak szybką pracę myślową i stwierdził (jakżeby inaczej!), że oto i on doczekał się nowej, odpowiednio dużej miejscówki do spania :) Postanowił więc od razu ją wypróbować (zresztą nie dziwne, pora była naprawdę późna ;). 

łatek

W końcu odpowiednie łoże dla króla Łacia!

Tymczasem Eguś, z powodu wybitnie niskich temperatur na Ruince, załapał się na spanie w łóżku. Co więcej - został też zaopatrzony w podusię i okrycie. 

zimno

Zimny weekend na wsi = łóżeczko na własność

Jednym słowem - sroga zima idzie. Zwierzaki szukają ciepłych kątków, a ja... ja cały czas jem! :D Czyli - każdy szykuje się na mrozy na swój sposób :) Byle do wiosny!

P.S. Serdeczne pozdrowienia i podziękowania dla wszystkich, którzy opiekowali się mną i Łaciem podczas nieobecności Rodziców! Dzięki Wam to był naprawdę przemiły weekend :)


20:05, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 listopada 2016

Wszystko się zmienia. Ajkuś za Tęczowym Mostem, Egon stał się dorosłym, pięcioletnim psem, a Łacio - statecznym seniorem, który... sypia z goldenem. Serce się ściska, gdy widzę, jak siedzi na parapecie albo balustradzie balkonu i z błyskiem w oku spogląda na buszujące w ogródku ptaki.

Te ptaki nic sobie z niego nie robią. Nawet jak syknie, to nie uciekają.

Mądre ptaki - wiedzą, że Łacio jest stary jak świat i nic im już nie zrobi. Wprawdzie fantazja nadal ułańska, ale kosteczki wiekowe, więc ostatecznie Łacio opuszcza punkt obserwacyjny i kładzie się pod lampą. Albo ze mną w łóżku. 

I tak sobie razem leżymy, czytając książkę i udając, że przemijanie w ogóle nas nie dotyczy. Nic a nic. 

egoniłacio

21:05, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 września 2016

Ostatnio wracam z przejażdżki po wsi objuczona jak wielbłąd - ciocia Ula do torebki zapakowała mi mnóstwo jajek, a babcia na joysticku zawiesiła siatkę z winogronami. Do tego pod pachą targałam cukinię, którą po drodze zgubiłam i odzyskałam dzięki uczynnej sąsiadce.

Furtkę otwiera mi Tata, który spogląda z niepokojem to na mnie, to na siatkę. 

- Tylko nie mów mi, że masz tam kolejnego kota? - pyta w końcu. 

Hahahaha. No, nie. Przecież obiecałam już, że nie będę kolekcjonować bezdomnych zwierząt. Wczoraj więc, razem z Martą, pomogłyśmy jakiemuś nieszczęśnikowi, dzwoniąc do schroniska. Przemiły pan przyjechał po niego w ciągu piętnastu minut. Przez te czas zdążyliśmy się oczywiście zaprzyjaźnić ;), ale znając zdanie Łatka na ten temat, byłam twarda.

Kochani, idą zimne, jesienne dni. Nie bądźcie obojętni na los bezdomniaków! 

14:25, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12