monitoring pozycji
Egon i Łatek - pogodny golden i wiekowy kot. Łączy ich męska przyjaźń - szorstka i pozbawiona sentymentów. Dzięki nim świat jest lepszy - nie tylko dla autorki tego bloga.
Kategorie: Wszystkie | Egon | Łatek
RSS
środa, 30 września 2015

Na jednym z wakacyjnych, wsiowych spacerów, gdy na horyzoncie pojawiła się grupka osób, dziewięcioletnia Gosia stwierdziła:

- Zapnijmy Egona na smycz, bo może oni nie znają się na rasach i będą się bać. 

Haha. No. Może. Zapięłyśmy, zgodnie z poleceniem. 

Nasza wakacyjna ekipa wykazywała się bardzo dojrzałym podejściem nie tylko w takich sytuacjach. Gdy któryś z Blondynów załatwił się w okolicy drogi, dzieci darły się wniebogłosy:

- Mamo, kuuuuuuuuuupaaaaaaaaaaa!

- Ciociu, on zrobił kuuuuuuuuuuupę!

- Kuuuuuuuuupaaaaaaaaaaaaa!

Cała wieś wiedziała, czy nasze psy regularnie i zdrowo się wypróżniają. Monia dzielnie zbierała owe kuuuuuuuuupyyyyyyyyyyy, zawsze zaopatrzona w woreczki, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna, bo wieś wsią, a nikt nie chciałby wdepnąć w taką niespodziankę przed własnym, wypasionym domem, na wypielęgnowanym i zieloniutkim trawniku. 

Na terenie naszego ogródka kupy zbierała najstarsza z naszych małoletnich urlopowiczek - Ewcia. 

Piszę o tym, bo rzadko zdarzają się tak świadome psich obowiązków dzieciaki, które wiedzą, że posiadanie pupila to nie tylko przyjemność, ale też odpowiedzialność i czasami niezbyt przyjemne zadania do wykonania. Ukłony należą się przede wszystkim ich rodzicom, bo jak wiadomo - przykład idzie z góry. 

czesanie

fot. Monika Bućko - Ewcia czesze Egona :)

23:53, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 września 2015

Zanim mnie położyło, obeszłyśmy z Ewcią (już drugi raz w ostatnim czasie) jezioro. To taki sposób na smuteczki, bezsenność i inne takie - trasa 10 km doskonale wpływa na dobry sen i ogólne poukładanie myśli. 

lasem

Fot. Ewa Buczkowska

Zawsze idziemy lasem, bo w jeziorze nadal sinice. Las jak las - bywa mniej lub bardziej tajemniczy. Ale gdy podczas naszego spaceru Egon nagle zaczął szczekać, to zrobiło się odrobinę nieswojo.

Ja myślałam, że w rowie jest jakieś zwierzę. Ewa - że raczej człowiek o niecnych zamiarach. Skóra nam cierpła, bo co by to nie było - nie mogło to być nic dobrego.

I nie było.

Ktoś zostawił w rowie ogromne dwa worki ze śmieciami. Egon nie jest przyzwyczajony do takich widoków i po prostu się wystraszył, bo nigdy czegoś takiego nie spotkał w lesie.

Nie będę komentować. No, może tylko tak:

smieci

fot. Las czysty jest zajebisty

23:24, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 września 2015

Taka oto sytuacja :)

scooby

Jak to stwierdziła dzisiaj Ewa, siostra Małgosi:

"Scooby wyje,

Egon szczeka,

co mnie jeszcze w życiu czeka..."

:D

Na szczęście tak było tylko na początku, teraz wszystko się uspokoiło i chłopaki śpią.

Scooby spędził 7 lat w schronisku, został z niego wyciągnięty przez Fundację 4 Łapy, a u nas jest na tymczasie do 12 września. Na pewno nie będziemy mieć na stałe drugiego psa, ale chociaż tak możemy pomóc. 

Scooby jest do wzięcia. Bardzo grzeczny, spokojny i uczuciowy. Chętnych do adopcji proszę o kontakt z Fundacją

22:49, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »