monitoring pozycji
Egon i Łatek - pogodny golden i wiekowy kot. Łączy ich męska przyjaźń - szorstka i pozbawiona sentymentów. Dzięki nim świat jest lepszy - nie tylko dla autorki tego bloga.
RSS
piątek, 12 października 2012

Egon wychodzi z założenia, że wszyscy kochają go tak, jak on kocha wszystkich. A kocha miłością wielką i wyraża to całym sobą, co wprowadza w popłoch otoczenie, bo jest ogromny (przerósł już Igora).

Łatek nie rozumie filozofii życiowej Egona (love&peace) i na samym wstępie, gdy po raz pierwszy zostali sami, dał mu w pysk (były ślady). Egon nie wziął tego do siebie i kocha Łatka miłością niezmąconą i za każdym razem, gdy go widzi, cieszy się tak, jakby go widział po raz pierwszy.

Łatek, jak to Łatek, całkowicie go ignoruje i wybiera takie miejsca do spania, by go nie było widać. Kartony, w których trzymane były fanty na smakową loterię, nadają się świetnie.

lie

W ten sposób i pies jest spokojny, i kot wyspany.

Jeśli zaś chodzi o Igora, to sprawa jest bardziej skomplikowana, bo Igor pozwala Egonowi na wszystko i najczęściej musimy reagować, bo młody by go zamęczył. Bywa, że się razem bawią (chociaż coraz rzadziej), bywa też, że Igor na Egona huknie (powinien to robić częściej), ale przede wszystkim starszy młodszemu ustępuje. We wszystkim.

Bo Egon chce robić wszystko z nami:

- wspólnie ćwiczyć

- razem ze mną kąpać się w wannie

- uczestniczyć w rehabilitacji

- pić, kiedy Igor pije

- jeść, kiedy je ktokolwiek cokolwiek

- chodzić przy wózku, kiedy chodzi przy nim Ajki

- pielić w ogródku z Tatą

- ścierać podłogi z Mamą (czytaj: wisieć na mopie/szmacie)

- witać z Ajkim gości

- klikać (jeśli jest wykluczony z klikania, szczeka pod drzwiami pokoju)

- jeździć do pracy (codziennie rano jest pierwszy w windzie)

Igor ma do niego morze cierpliwości. I w gruncie rzeczy - chyba jednak trochę go lubi :)

choopcy

20:25, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (4) »
czwartek, 11 października 2012

Igor jest specjalistą od wysyłania sygnałów uspokajających i unikania konfliktów - powiedziano mi to na samym wstępie, gdy go dostałam.

Przez lata wypracowaliśmy też własny sygnał uspokajający, mój ulubiony, poprzez który Igor mówi do mnie: "Spokojnie Magda, jestem tutaj".

Mordka na but - w różnych sytuacjach - daje mi poczucie bezpieczeństwa.

su

P.S. We wtorek Igor miał urodziny - były przysmaki, było mizianko i święty spokój, bo trener zabrał Egona na ćwiczenia do szkółki (uczy się nie reagować na inne psiaki). Prawdziwy, urodzinowy relaks :)

20:24, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (2) »