monitoring pozycji
Egon i Łatek - pogodny golden i wiekowy kot. Łączy ich męska przyjaźń - szorstka i pozbawiona sentymentów. Dzięki nim świat jest lepszy - nie tylko dla autorki tego bloga.
RSS
czwartek, 29 października 2015

Kochani, mam newsa. Egon się zakochał - i to z wzajemnością. Z nikim tak się świetnie nie bawi, jak z młodziutką Luną. Po prostu wspólnego biegania, kąpania w jeziorze i ciągania patyka nie ma końca :) Prawda, że piękna z nich para? Uprzedzam pytania - szczeniaków nie będzie :P

luna

fot. Sylwia Rudek

Więcej zdjęć Egona i Luny na naszym fanpage'u.

22:39, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 26 października 2015

Sporo pisałam o wakacjach Igora, tymczasem trzeba podkreślić, że Egon także korzystał z uroków lata. Był bardzo szczęśliwy, bo do dyspozycji miał trójkę dzieci - nie przeszkadzał mu więc nawet brak mojego Taty. 

daria

fot. Kasia Wodniok

Pobyt na wsi wypełniły mu wspólne zabawy, ćwiczenia, spacerki i ogólna beztroska. Ekipie trzeba było wydzielać dzienne porcje smaczków, bo w innym wypadku treningi trwałyby bez przerwy ;)

Z dużym wzruszeniem obserwowałam wieczorami, jak Egon siada przy łóżkach dziewczynek i spogląda, jak śpią. Później kładł nawet pysk na brzegu kanapy. Byłam bardzo poruszona wrażliwością mojego psa - do momentu, gdy okazało się, że to nie była żadna wrażliwość, tylko metoda małych kroczków, która prowadziła do określonego celu:

egonidzieci

dzieciaki

fot. Monika Bućko

Jednym słowem - zarówno towarzystwo, jak i plan dnia oraz nocny odpoczynek - bardzo Egonowi przypadły do gustu. Małoletnim koleżankom nie przeszkadzała jego wylewność ani (nie bójmy się tego słowa) upierdliwość. Co więcej - ich radość z taplania się w wodzie i błocie dorównywała radości mojego psa ;)

warta

 fot. Monia Bućko

Do tej pory zastanawiałam się, czy Egon bardziej lubi dzieci, czy wodę. Teraz wiem, że najbardziej na świecie to on przepada za... dziećmi w wodzie. A jeśli wodą jest czyściutka Warta wypełniona płynącymi i zalegającymi na brzegach patykami - to to już jest psi raj :D

23:29, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 października 2015

Od tygodnia jesiennie spaceruję i powoli wydłużam czas siedzenia (szybkie wydłużanie zakończyło się w punkcie wyjścia, czyli w łóżku). Istnieje duża szansa, że w końcu wrócę do normalności, wybiorę się na koncert U Studni i... pojadę na "Białą bluzkę" do Warszawy! Plany są, więc motywacja i hart ducha proporcjonalnie rosną. 

Chwilowo jednak, stacjonarnie i na razie tylko tam, gdzie mogę poruszać się po chodnikach, chodzimy sobie z Egonem na spacery. Liście lecą, sinice w końcu odpuściły, jest pięknie, a czasami nawet ciepło. 

Tylko szukanie egonowych kup zrobiło się problematyczne, bo... jak znaleźć taką kupę w kupie liści? :D Już dwukrotnie zdarzyło się nam, że kupa po prostu zniknęła! Raz z Ewą, drugi raz z Kasią chodziłyśmy po trawniku bez pożądanych efektów - kupa była nie do zlokalizowania. 

- Może była lżejsza od powietrza i odleciała - dowcipkował Tata, gdy mu to opowiedziałam.

Może :D Ale musiała polecieć gdzieś całkiem niedaleko, bo jak zawiało, to śmierdziało ;)

jesien

fot. Monika Bućko

Egon oczywiście posyła Wam moc jesiennych buziaczków :)

22:26, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »